home | kontakt | formularze | partnerzy | dystrybutorzy | uśmiech dziecka | muzyka VTM |

Rys historyczny oraz społeczność HusBao

Historia gry HusBao jest bardzo długa i sięga ponoć aż 7 tysięcy lat. Czy akurat 7 tysięcy, tego nie jestem pewny. Wiem jednak, że HusBao jest jedną z najstarszych znanych gier świata i grywa się w nią od wielu tysięcy lat na wszystkich kontynentach. Grają w nią dzisiaj biedni i bogaci, i to bez względu na wiek. Pierwsze zapiski odnoszące się do tej rodziny gier znaleziono już na płytach egipskich piramid.

Nie miałem, niestety, możliwości, by zapytać starych Egipcjan, czym grywali, ale dostępne obrazowe i bardziej szczegółowe zapisy donoszą o tym, że jednymi z pierwszych zagorzałych graczy byli afrykańscy kupcy, spędzający w ten pożyteczny sposób swój wolny czas w oczekiwaniu na towar, odpowiednią do dalszej podróży pogodę czy też statek w porcie. Bywało, że używali do gry bardzo kosztownych rekwizytów, do których należały również szlachetne kamienie, perły czy nawet kawałki złota. Można powiedzieć, że poniekąd uprawiali prawdziwy hazard, co udowadnia po raz kolejny, że Las Vegas nie jest kolebką tego zajęcia, które od lat towarzyszyło ludziom na wszystkich kontynentach.

Gra HusBao jest jednak czymś więcej aniżeli pozyskiwaniem towarów przeciwnika. Proste zasady i prawa rządzące tą umysłową grą strategiczną, sprawiły, że grali w nią wszyscy bez względu na zamożność. HusBao to od wielu tysięcy lat wspaniała zabawa, nauka, ćwiczenie umysłu, umiejętności przewidywania oraz strategicznego myślenia. Dodatkowo w przypadku małych dzieci to również niezastąpione ćwiczenia motoryczne ręki, która za pośrednictwem zabawy rozwija swoją precyzję i perfekcję w chwytaniu małych przedmiotów. Dlatego w HusBao gra się bez względu na wiek i pochodzenie, stan majątkowy, płeć czy przynależność na całym świecie, można powiedzieć ‒ od zawsze.

Pochodzenie gry zdradzają jej niezliczone warianty i nazwy, pod którymi znana jest ona na kontynencie afrykańskim. 200 wariantów gry i nieskończona liczba nazw powiązane są z mnogością plemion oraz wielością języków rdzennych mieszkańców tego pięknego kontynentu.

Rdzenne nazwa Mancala pochodzi od słowa „ruszać się”, które w języku arabskim brzmi „nagalah”. Od tego słowa wywodzi się naukowa nazwa rodziny gier planszowych przeznaczonych dla dwóch osób i polegających na przemieszczeniu kamyków ruchem okrężnym w obrębie kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu dołków. Znanych jest 16 podstawowych wariantów tej gry, z których ‒ prawdopodobnie ze względu na bardzo proste reguły i jakże spektakularny przebieg ‒ najbardziej rozpowszechniony jest wariant HusBao. Opuścił on już przed tysiącami lat kontynent afrykański i rozpowszechnił się w Azji, na Wyspach Karaibskich, w Ameryce Południowej i Europie. Najbardziej charakterystycznymi elementami tej grupy gier są kamyki, przemieszczane w obrębie dołków według określonych zasad, oraz fakt zdobywania kamieni przez graczy.

Jako pierwszy opisał grę w Europie Richard Jonson, który w XVII wieku przedstawił ją w swojej naukowej książce zatytułowanej „Złoty handel”. Określeń „Mancala” oraz „Mangala” użył amerykański etnolog Steward Culin, który w 1894 roku opisał dokładnie sposób, w jaki gra rozprzestrzeniła się z kontynentu afrykańskiego na cały świat. Oficjalna nazwa Mancala wywodzi się ‒ według jego opracowań ‒ z Egiptu. Dokładny opis gry sporządzony przez Anglika E.W. Lane'a w 1834 roku sprawił, że gra spopularyzowała się w XIX wieku w zachodniej Europie i grywano w nią w wielu kawiarniach, herbaciarniach, nie tylko w Kairze, ale również w Londynie i innych ośrodkach handlowo-kulturalnych w Europie poza nią. Mamy więc z jednej strony domysły sięgające 7 tysięcy lat, z drugiej zaś dowody, które pomimo swojego znacznie młodszego wieku świadczą o bardzo długiej kulturze gry. Pierwsze plansze odkryto w miastach Matara oraz Yeha w Etiopii. Znaleziska datowane są na pierwsze stulecia przed naszą erą. Pierwsze opisy znaleziono w księdze pieśni Kit-al-Aghani napisanej w pierwszym tysiącleciu przez arabskiego myśliciela „Ali Abul-al-Faraja” (897-967), pochodzącego z miasta Esfahn w Iranie.

W 1640 roku gra przyszła wraz z niewolnikami do Europy, rozprzestrzeniając się jednocześnie po całym świecie. Stała się ona tak popularna, że w wielu państwach już w XVIII wieku organizowano wielkie jej turnieje. Już wtedy poznali ją nasi sąsiedzi np. Rosja, Niemcy, Czechy i Słowacja.

Jakże dziwne jest więc, że pomimo rozprzestrzenienia się gry na przełomie pięciu stuleci po całej Europie nigdy nie trafiła do Polski. Ale dzisiaj, można powiedzieć, że dzięki Vivien, gra gości już w wielu polskich domach, przedszkolach i ośrodkach pomocy dzieciom.

Na przełomie XIX i XX stulecia angielski naukowiec Harold James Ruthven Murray (1868-1955), zajmujący się badaniem gier planszowych, opisał wiele wariantów gry oraz sporządził listę ponad 200 tradycyjnych nazw, które w Afryce różniły się nawet w obrębie 15 km. Nasza nazwa HusBao wywodzi się z Tanzanii oraz Namibii, gdzie występowała jako Hus oraz Bao.

Plansze do gry były wyrabiane z jednego kawałka drewna i zdobione ręcznie z takim poświęceniem, że można je dziś uznać za dzieła sztuki. Najpiękniejsze z nich zdobią dzisiaj wiele ekspozycji muzealnych na całym świecie.

W Ghanie krąży opowieść o królu Nim-Gyakari (1695-1701), który do gry używał szczerozłotych kamieni. Podczas jednej z partii został zamordowany, a powodem była, jak można się domyślać, nie złość przeciwnika z powodu przegranej, lecz wartość kamieni, które złupił od samego króla. W innych krainach Afryki znane są opowieści o duchach przodków, które podczas gry przychodzą po to, aby obserwować swoich następców i określać ich wartość na podstawie postępów w grze. Waga, z jaką traktowano „kamykową grę”, spowodowała, że w wielu krajach arabskich mogli w nią grać tylko odpowiedzialni swojej roli społecznej mężczyźni. Nie stało się to jednak ich domeną dożywotnią. W Azji początkowo w HusBao grały tylko kobiety i dzieci, a w Kazachstanie już za czasów sowieckich gra urosła do rangi narodowego sportu, w którym zarówno kobiety i jak i mężczyźni walczyli o tytuł mistrza kraju.

I tak jak afrykańscy królowie i bogaci kupcy grywali złotem, tak dzisiaj grywa się w HusBao, z tą tylko różnicą, że dzisiaj gra się wszystkim, czym się da. Dzieci grają znalezionymi kamieniami, łupinami orzechów lub nasionami, wykopując po prostu dołki w ziemi. O tym należy pamiętać, gdyż stawszy się miłośnikiem HusBao, nie musimy popadać w panikę, jeśli podczas wyjazdu gra zostanie w domu lub nie znajdziemy możliwości, by ją kupić. Spędzając urlop na rodzimej słonecznej plaży, bez problemu możemy zagrać w HusBao. W tym celu wykopujemy 32 dołki i gromadzimy 48 pięknych muszelek, po czym grać możemy tak długo, jak długo słońce zechce nam towarzyszyć lub przypływ morza nie zaleje naszej naturalnej planszy. Niezapomniane wspomnienia oraz wyniki gry pozostaną z pewnością długo w naszej pamięci.

Gra rozprzestrzeniła się po całym świecie i znana jest również pod charakterystycznymi dla danego kraju lub regionu nazwami. W krajach wyspiarskich nosi najczęściej miano muszelkowej gry, w USA ‒ gry w orzeszki. W krajach Basenu Morza Śródziemnego oraz Azji nazywano ją często złodziejem pereł, w Niemczech ‒ gorączką zbierania, a jeszcze gdzie indziej ‒ grą w fasolki. W Polsce od niedawna znana jest pod nazwą HusBao lub po prostu kamykowej gry.

Gra oceniana jest bardzo wysoko przez specjalistów gier umysłowo-edukacyjnych. Ma tak łatwe reguły gry, że mogą się ich nauczyć w kilka minut nawet małe dzieci, co ciekawe - ograniczając się tylko do obserwacji. Gra może stać się towarzyszem każdego, nawet ludzi, którzy z zasady nie lubią grać w szachy ani inne gry planszowe zmuszające do poznania skomplikowanych zasad i zmuszające od pierwszego ruchu do intensywnego myślenia. Wraz z wiekiem gracza rosną również jego możliwości, a umiejętności myslenia strategicznego pozwalają na rozgrywanie coraz to ciekawszych partii. Pomimo tego, że liczba kombinacji wydaje się na początku ograniczona, już po kilku ruchach wiemy, że jeśli się nie zabierzemy porządnie do liczenia, to o wyniku partii zadecyduje przypadek. Ta właśnie uniwersalność i z góry obierany, wręcz dowolny, poziom gry dopasowany do nastroju i nastawienia czy możliwości gracza czyni HusBao ulubioną grą tylu milionów ludzi na świecie. Dzięki Vivien grono to nareszcie poszerzy się o ludzi mówiących językiem polskim.

Leszek Kryniewski

© 2008 Strona jest własnością Kryniewski Press&Media. Wszystkie prawa autorskie zastrzeżone
HusBao kamykowa gra – to zastrzeżony słowno-graficzny znak towarowy

muzyka relaksacyjna Solitudes | muzyka relaksacyjna VTM | Avalon | reflections | Somerset Ent.

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że używamy pliki cookies w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Zawsze możesz zmienić te ustawienia. szczegóły znajdziesz w Polityce Cookies. Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.