Karcianki

Pasjans: historia jednej z pierwszych gier Windowsa

Pasjans to siedemnastowieczna gra karciana, która powstała we Francji. Wywodzi się ona z obyczaju wróżbiarstwa. Dziś znana jest na całym świecie, a olbrzymi wkład w popularyzację tej karcianki wnieśli twórcy systemu operacyjnego Windows. Począwszy od 1990 roku, gra ta znajduje się w pakiecie, dostępnym z systemem operacyjnym. Dziś liczy sobie wiele już odmian i jest bardzo chętnie rozgrywana przez ludzi na całym globie.

Historia Pasjansa

Zanim gra ta została opublikowana w wersji komputerowej, była niezwykle popularna jako tradycyjna karcianka. Jej twórca po prostu przeniósł do wirtualnego świata to, co było już dobrze znane. Gra powstała w XVII-wiecznej Francji i z języka francuskiego wywodzi się jej nazwa: Solitaire. Słowo to w języku twórców oznacza “samotnika” – dla podkreślenia faktu, że jest to zabawa dla jednej osoby.

Pasjans polega po prostu na układaniu kart zgodnie z określonymi regułami, które w zależności od wariacji gry wyglądać mogą inaczej. Celem jest doprowadzenie do ułożenia określonej sekwencji. W karciance tej wykorzystywać można jedną lub kilka talii, przy czym im więcej talii, tym bardziej zaawansowana i trudniejsza gra. Także w wersji na Windowsie gracz może wybierać pomiędzy różnymi poziomami gry.

Rozrywka czy strata czasu?

Pierwsze edycje Windowsa na PC były pozbawione pakietu z grami. Być może dlatego, że zakładano przede wszystkim, że komputer służyć będzie głównie pracy. Z biegiem czasu podejście jednak się zmieniało, choć samo stworzenie Pasjansa na Windowsa nie było powodowane jedynie względem rozrywkowym.

Twórca Pasjansa, Wes Cherry, zaczął budować swoją grę jeszcze w 1989, jako stażysta. Skupił się jednak na tym, by jego dzieło pomagało użytkownikom systemu zaznajomić się z obsługiwaniem graficznego interfejsu, w którym najważniejsze było precyzyjne przeciąganie i upuszczanie elementów. Solitaire sprawdził się w tym wyśmienicie, jednak Cherry nie dostał za to nawet centa.

Ostatecznie gra okazała się ogromnym sukcesem, przynosząc milionom ludzi na świecie relaks i rozrywkę. Z biegiem czasu ten aspekt Pasjansa stał się na tyle dominujący, że niektórzy całymi dniami układali karty. Nic dziwnego, że w pewnym momencie gra uznana została za mordercę produktywności. Tygodnik „Time” informował w swoim raporcie, że wielu pracowników biurowych traci czas na układaniu kart, niż pracy, co przekładało się na niską produktywność. Nic dziwnego, bo Pasjans jest bardzo wciągający, a w latach 90., kiedy ludzie dopiero zaczynali dostrzegać komputer jako narzędzie rozrywki, był czymś niezwykle ciekawym. W artykule, zatytułowanym “Czy komputery naprawdę oszczędzają pieniądze”, dziennikarz gazety stwierdzał, że niekoniecznie – jeśli jest używany niezgodnie z przeznaczeniem.

Dziś wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do obecności całej gamy różnych pasjansów w pakiecie Windowsa. Nadal jednak chętnie trawimy czas na układaniu wirtualnych kart. I choć nie jest to już aż tak bardzo pasjonujące, to jednak większość z nas co pewien czas daje się wciągnąć i ułożyć kilka serii. Wielu graczy koncentruje się też na poprawianiu swoich czasów i wyników, a bezsprzecznie konkurowanie z samym sobą bywa często bardzo motywujące.

Co ciekawe, nie wszystkie wersje Windowsa od razu zawierają pakiet z grami – w tym z Pasjansem. Dla przykładu Windows 10 jest tego pozbawiony, jednak każdy spragniony karcianej rozrywki może sobie gry doinstalować.

Rodzaje pasjansów

Z biegiem lat w kolejnych edycjach Windowsa pojawiały się coraz nowsze odmiany Pasjansa. Zmianom ulegały pierwsze edycje. Pojawiły się np. fanfary, które gracz słyszał, kiedy udało mu się doprowadzić grę do końca. Dodano też dźwięki przy przeglądaniu czy przekładaniu kart. Oczywiście elementy głosowe zawsze można też wyłączyć (co na pewno przydaje się tym, którzy nudząc się w pracy zabijają czas właśnie na Pasjansie). Zmianom ulegała też grafika – wygląd całego okna, kart, czy też końcowa animacja.